Żeby było jasne – jestem zdecydowaną
przeciwniczką tzw. polityki multikulti. Wychowałam się w domu
przesiąkniętym narodowym duchem. Od najmłodszych lat mój śp. Dziadek
podsuwał mi książki Feliksa Konecznego, z którym w pełni się zgadzam co
do tego, że nie istnieje i istnieć nie może jedna cywilizacja
ogólnoludzka. Komuś jednak mocno zależy na tym, aby wbrew ludzkiej
naturze urządzić świat po swojemu. Żeby plan stworzenia nowego porządku
świata się powiódł, jego budowniczy wzięli sobie za cel zniszczenie
istniejących cywilizacji.