Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witold Waszczykowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witold Waszczykowski. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

Dyplomacja na dwóch kółkach

Artykuł ukazał się w kwartalniku Opcja na Prawo, Nr 3/144, lipiec 2016 r.

Rajd "Drogi Zwycięstwa" w Warszawie (2016 rok),
w tle Most Poniatowskiego [fot.A.Piwar]
Jeden z czołowych działaczy chrześcijańskich Rosji. Tymi słowami opisano lidera motocyklowego klubu Nocne Wilki na łamach angielskojęzycznego portalu russia-insider.com, w artykule pt. „Russia's Coolest Christian”. Przyjaciel Putina, Aleksander Załdostanow ps. „Chirurg” chrześcijańskim wojownikiem? W tym szaleństwie jest metoda!

Na temat Nocnych Wilków w polskojęzycznych mediach napisano już wiele. Niemal wszystko na jedną nutę. Główny „zarzut” to oczywiście przyjaźń z prezydentem Federacji Rosyjskiej. Do tego dochodzą oskarżenia o udział w aneksji Krymu oraz pretensje za upamiętnianie żołnierzy Armii Czerwonej i promowanie radzieckiej symboliki. I to wszystko jest prawdą. Jednak z punktu widzenia rosyjskiego patrioty żadne z tych działań nie klasyfikuje się jako naganne. Wystarczy pojąć jedną podstawową zasadę: w rosyjskiej szkole lekcja historii różni się od naszej. Czy wobec tego, mamy prawo oskarżać i pouczać tych młodych ludzi oraz robić im jakieś wyrzuty? 

piątek, 6 maja 2016

Waszczykowski zadał cios Polakom

Nie milkną echa po skandalicznej decyzji Witolda Waszczykowskiego, który skompromitował państwo polskie na arenie międzynarodowej tym, że wystraszył się grupy rosyjskich motocyklistów. Z samej Rosji miało ich przyjechać kilkunastu, z czego tylko (aż?) czterech z nich, to członkowie słynnego już klubu „Nocne Wilki”. Występek polskiego ministra spraw zagranicznych niesie katastrofalne skutki na wielu płaszczyznach.
 
W kwestii rosyjskich motocyklistów naiwni (do których i ja się zaliczam) mieli złudne nadzieje, że obecny rząd – do obrzydzenia powtarzający hasło o 'dobrej zmianie' – nie powtórzy błędu swoich poprzedników. Nie żebym się łudziła, że politycy Prawa i Sprawiedliwości okażą się być mężami stanu – aż tak naiwna nie byłam. Miałam jednak nadzieję, że – chociażby ze względów wizerunkowych – nie będą małpować idiotycznych decyzji Platformy Obywatelskiej.