wtorek, 31 maja 2016

Polsko-irańskie zbliżenie

Mohammad Javad Zarif
Zwiększenie bezpieczeństwa i nawiązanie kontaktów biznesowych, to główne cele ostatnich wizyt dwóch wysokich rangą irańskich ministrów. Jako pierwszy przybył do Polski Abdoreza Rahmani Fazli, minister spraw wewnętrznych Islamskiej Republiki Iranu. Kilka dni później gościliśmy w Warszawie Mohammada Javada Zarifa, szefa irańskiej dyplomacji wraz z liczną grupą przedstawicieli irańskiego biznesu.
 
Owocem pierwszej wizyty jest umowa o współpracy w zakresie zwalczania przestępczości zorganizowanej pomiędzy Polską i Iranem. Uroczyste podpisanie dokumentu przez ministrów spraw wewnętrznych obu krajów nastąpiło 23 maja. Celem umowy jest zapobieganie i zwalczanie przestępczości, w tym wykrywanie sprawców czynów zabronionych. Poprzez współpracę służby obu krajów zwalczać mają w szczególności przestępstwa o charakterze zorganizowanym o skali międzynarodowej. 


Abdoreza Rahmani Fazli

Witano nas chlebem i solą

Wywiad z Sylwią Andruszkiewicz, uczestniczką Rajdu „Drogi zwycięstwa” do Berlina

Na licznych fotografiach i relacjach telewizyjnych z okolic przejścia granicznego w Terespolu widzieliśmy młodą, ładną i uśmiechniętą dziewczynę siedzącą na dachu samochodu komandora Rajdu Katyńskiego Wiktora Węgrzyna, która wymachiwała biało-czerwoną flagą... A za nią kolumna motocyklistów z barwami klubu „Nocne Wilki”. 1 maja stałaś się symbolem solidarności Polaków z rosyjskimi motocyklistami, którym odmówiono prawa wjazdu do naszego kraju. Jak w ogóle się tam znalazłaś?
 
- Na przejściu granicznym w Terespolu byłam już w ubiegłym roku, kiedy pierwszy raz omówiono wjazdu do Polski rosyjskim motocyklistom. Gdy w mediach pojawiły się obraźliwe teksty na temat Rosjan, a konkretnie tych z klubu „Nocne Wilki”, wiedziałam, że powinniśmy ich wesprzeć. Miałam w pamięci wszystkie te historie, kiedy podczas Rajdów Katyńskich w każdym zakątku Rosji spotykałam się z pomocą i gościnnością. W trakcie rajdów prowadzę busa z lawetą, więc często muszę szukać serwisu lub części motocyklowych dla naszych chłopaków. Rosjanie oddają całe swoje serce, by pomóc braciom motocyklistom z Polski, często oddają swoje części z motocykla, by nasi mogli dalej jechać w rajdzie. „Nocnych Wilków” wcześniej nie znałam, gdyż nie zwracałam na to uwagi kto jest z jakiego klubu. Kiedy kilka lat temu byłam w ich legendarnym klubie w Moskwie, nawet nie wiedziałam, że lokal należy właśnie do nich.

piątek, 6 maja 2016

Waszczykowski zadał cios Polakom

Nie milkną echa po skandalicznej decyzji Witolda Waszczykowskiego, który skompromitował państwo polskie na arenie międzynarodowej tym, że wystraszył się grupy rosyjskich motocyklistów. Z samej Rosji miało ich przyjechać kilkunastu, z czego tylko (aż?) czterech z nich, to członkowie słynnego już klubu „Nocne Wilki”. Występek polskiego ministra spraw zagranicznych niesie katastrofalne skutki na wielu płaszczyznach.
 
W kwestii rosyjskich motocyklistów naiwni (do których i ja się zaliczam) mieli złudne nadzieje, że obecny rząd – do obrzydzenia powtarzający hasło o 'dobrej zmianie' – nie powtórzy błędu swoich poprzedników. Nie żebym się łudziła, że politycy Prawa i Sprawiedliwości okażą się być mężami stanu – aż tak naiwna nie byłam. Miałam jednak nadzieję, że – chociażby ze względów wizerunkowych – nie będą małpować idiotycznych decyzji Platformy Obywatelskiej.