niedziela, 8 lipca 2018

Irak: Polacy, dlaczego was tutaj jeszcze nie ma?!

Dżabbar Ali Husajn al-Luajbi, Minister Ropy Iraku
Wraz z zakończeniem wieloletniej wojny, poprzedzonej obaleniem dyktatorskich rządów Saddama Husajna, Irak wraca do stabilizacji. Największym pragnieniem jest dziś odbudowa zniszczonego kraju. Pokonani terroryści pozostawili po sobie ruiny, ale pod ziemią zachowały się niezliczone bogactwa w postaci bezcennych surowców. Każdy kto wejdzie z inwestycją do Iraku, może zrobić interes życia. Okazuje się, że Irakijczycy z otwartymi ramionami czekają na Polaków.
 
Przekonać się o tym mogli uczestnicy Polsko-Irackiego Forum Biznesowo-Inwestycyjnego w Warszawie (Polish-Iraqi Business and Investment Forum). Dwudniową konferencję (19-20 czerwca) zorganizowano z inicjatywy Iracko-Polskiej Izby Handlowo-Przemysłowej (IPIHP), we współpracy z Polsko-Arabskim Klubem Społeczno-Gospodarczym (PAKSG). Randze wydarzeniu nadał udział Ministra Ropy Republiki Iraku, przybycie Zarządu Narodowej Komisji Inwestycyjnej oraz obecność ambasadora Iraku. Towarzyszyli im członkowie irackich izb gospodarczych oraz delegacja ponad pięćdziesięciu przedsiębiorców.

piątek, 6 lipca 2018

Jak III RP rozwaliła dobrą ustawę schyłku PRL

U schyłku PRL i progu III RP Mieczysław Wilczek oparł życie gospodarcze Polaków na dwóch prostych zasadach: „co nie jest zakazane, jest dozwolone” oraz „pozwólcie działać”. Zaowocowały one eksplozją przedsiębiorczości, która przez kilka lat – od 1989 roku – napędzała polską gospodarkę. Po tych zdroworozsądkowych zasadach, wprowadzonych do polskiej legislacji wraz z „Ustawą z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej” – pozostała niestety figa z makiem. 
 
O tym dlaczego tak się stało i co teraz można z tym zrobić dyskutowali goście konferencji pt. „Przywróćmy wolność gospodarczą! 30-lecie Ustawy Wilczka”. To arcyciekawe wydarzenie zostało zorganizowane przez posła Jacka Wilka z partii Wolność. Wystąpienia zaproszonych prelegentów były na tyle wartościowe, że warto je przybliżyć. Kto wie, może z tej burzy mózgów zapłonie iskierka nadziei? 

piątek, 29 czerwca 2018

Ambasadora Iranu lekcja niepodległości

W roku obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości przed polskim rządem stoi nie lada wyzwanie. Czy politycy znad Wisły zdadzą egzamin i udowodnią, że faktycznie jesteśmy suwerennym państwem, jak sami to często podkreślają? Okazją do wykazania niezależności na arenie międzynarodowej jest wezwanie Ramina Mehmanparasta, ambasadora Iranu w Warszawie. 
 
W czerwcu dyplomata zaapelował do rządu RP o pomoc na forum ONZ. Teheran oczekuje od Warszawy skłonienia Waszyngtonu do przestrzegania porozumienia nuklearnego.

Ramin Mehmanparast przekazał stanowisko Iranu grupie polskich dziennikarzy, których zaprosił na konferencję prasową do swojego gabinetu w siedzibie ambasady. Sprawa dotyczy podpisania porozumienia z początku 2016 roku, pomiędzy Iranem a tzw. Grupą 5+1, czyli pięcioma stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa – Stanami Zjednoczonymi, Francją, Wielką Brytanią, Chinami i Rosją oraz Niemcami. Umowa miała na celu ograniczenie programu nuklearnego Teheranu w zamian za zniesienie sankcji. Irańskie władze wywiązały się ze zobowiązań będących warunkiem zniesienia restrykcji, co wielokrotnie potwierdziły Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) oraz amerykański Departament Stanu. Po niespełna trzydziestu miesiącach prezydentowi USA coś się jednak odwidziało. Na początku maja br. Donald Trump ogłosił, że jednostronnie zerwał porozumienie, a jego decyzję pochwaliły Izrael oraz Arabia Saudyjska.

Rozdrapywane rany nie zagoją się nigdy

„Ubolewam nad tym, że współpraca Polsko-Rosyjskiego Forum Dialogu Obywatelskiego została zakończona. Podobnie jak działalność Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych. Jednak cały czas mam nadzieję na to, że wcześniej czy później współpraca ta zostanie reaktywowana. Mogę zapewnić, że ze strony rosyjskiej jest otwartość i gotowość do dalszych działań” – mówi Leonid Draczewski, dyrektor generalny Fundacji Wspierania Dyplomacji Publicznej im. Aleksandra Gorczakowa. Wywiad dla tygodnika "Myśl Polska".

Kiedy słyszy Pan słowo Polska, jakie pierwsze myśli i odczucia przychodzą Panu do głowy?
 
- Dobre pytanie. Trudno mi odpowiedzieć jednym słowem. Kiedy myślę o Polsce, odczuwam takie wewnętrzne ciepło. Na myśl nasuwa mi się wiele wspomnień i wrażeń, ale dominującym motywem jest właśnie to ciepło... Nie można chyba tego wyjaśnić w kategoriach umysłowych, to raczej stan duszy. 


sobota, 2 czerwca 2018

Reportaż z kraju barbarzyńców

Aurora – rosyjski okręt klasy krążownik, z początku XX wieku,
spopularyzowany jako symbol rewolucji październikowej w Rosji.
Obecnie okręt muzeum w Petersburgu (Rosja).
Zgodnie z oficjalną narracją Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wszystko wskazuje na to, że biorę czynny udział w tzw. „wojnie hybrydowej” prowadzonej przez Kreml przeciwko Polsce. Co prawda „smutni panowie” jeszcze po mnie nie przyszli (póki co, był tylko jeden „wesoły” na zwiadach), ale ABW prewencyjnie puszcza w eter sygnał ostrzegawczy: siedzieć cicho, albo wszystkich was zamkniemy!  
 
Zaraz, zaraz... W tytule zapowiedziałam, że miało być o kraju barbarzyńców, a ja zaczynam od polskich (?) służb. Wróć! 7 maja AD 2018, a więc w dniu zaprzysiężenia na kolejną kadencję Władimira Putina, wraz z grupą polskich dziennikarzy pojechałam do tej strasznej Rosji. Na tym jednak moja wina się nie kończy. Ośmieliłam się przyjąć zaproszenie od „PR-owej maszyny Kremla” (określenie użyte przez propagandystów PiS, sprzedających swoje usługi na łamach portalu wPolityce.pl), czyli Fundacji Wspierania Dyplomacji Publicznej im. Aleksandra Gorczakowa. 

niedziela, 27 maja 2018

Metody III Rzeszy instalowane w kraju nad Wisłą?

Rok 1940. Do niemieckich kin trafia klasyczny nazistowski film propagandowy "Żyd Süss". W filmie tym, reżyser Veit Harlan przedstawił historię pewnego Żyda, który popełniał ohydne zbrodnie. Celem obrazu było wykreowanie negatywnego wizerunku Żydów. Tragiczną konsekwencją tego typu propagandy - prowadzonej na masową skalę - była akceptacja wielu zwykłych Niemców, kiedy naziści dokonywali swoich antysemickich zbrodni. 

Jak to się ma do udostępnionego przez mnie postu? Od kilku lat (a konkretnie od Majdanu na Ukrainie) rozpoczęto w Polsce operację propagandową, mającą na celu zohydzenie Polakom Rosji i Rosjan. W akcji biorą udział niemal wszystkie polskojęzyczne media, czołowi politycy, a nawet celebryckie pseudoautorytety - przykład Wojciecha Cejrowskiego, który ogłosił publicznie, że "każdy Polak ma prawo nie lubić Ruskich". 

Jak red. Sakiewicz nie może o mnie zapomnieć...

Redaktor-funkcjonariusz Tomasz Sakiewicz (ten sam, który za wysługiwanie się obcemu państwu został odznaczony medalem przez ukraińską bezpiekę) był tak miły i poświęcił mojej skromnej osobie miejsce we wstępniaku do najnowszego numeru "Gazety Polskiej". Okazuje się, że biedaczyna nie potrafi o mnie zapomnieć (kto wie, być może nawet śnię mu się po nocach...?). Wszystko przez to, że dawno, dawno temu uraziłam jego wybujałe ego. Wydarzenie sprzed lat opisuje on migawkowo, a mianowicie wspomina jedynie, że zbojkotowałam festiwal filmowy z powodu jego osoby. W związku z tym, że nie podał szczegółów, chętnie się z nimi teraz podzielę, gdyż naprawdę jest się czym pochwalić :)