piątek, 30 maja 2014

Mary Wagner miała absolutne prawo wyrazić sprzeciw wobec zabijania nienarodzonych

alt

Mary Wagner, katoliczka z Kanady stanęła przed sądem, bo dopuściła się złamania tamtejszego prawa. Została aresztowana i oskarżona za naruszenie praw przysługujących właścicielowi nieruchomości. Na terenie prywatnej kliniki aborcyjnej angażowała się w ochronę życia nienarodzonych dzieci. Jak to możliwie, że w kraju – zdawałoby się cywilizowanym – jakim jest Kanada, obrończyni życia jest traktowana jak pospolita kryminalistka? Czy w Polsce taki proces byłby w ogóle możliwy?


Bartosz Lewandowski: Sprawa Mary Wagner, która toczy się przed kanadyjskim sądem, jest niezwykle interesująca nie tylko z moralnego, ale także z prawnego punktu widzenia. W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że w sprawie pani Wagner mamy do czynienia z prawem niezwykle restrykcyjnym. Pamiętajmy, że została ona zatrzymana w sierpniu 2012 roku pod zarzutem wtargnięcia i nielegalnego przebywania na terenie prywatnej kliniki aborcyjnej. Pozbawiono ją wolności do czasu zakończenia postępowania. Odpowiednikiem takiej decyzji sądu jest w polskiej procedurze karnej zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Mary Wagner jest pozbawiona wolności już niemal od dwóch lat. W realiach polskiego systemu prawnego taka sytuacja jest nie do pomyślenia nie tylko z powodu niezwykle długiego okresu jej tymczasowego aresztowania, ale również ze względu na wagę czynu, o którego popełnienie pani Wagner jest oskarżona, czyli wtargnięcia na prywatną nieruchomość. Nie wyobrażam sobie sytuacji, aby w przypadku obywatela polskiego któremu zarzuca się podobny czyn, gdy nie istnieje groźba jego ucieczki czy też ukrywania się, sąd zdecydował się na zastosowanie tymczasowego aresztowania. Polska procedura karna umożliwia nawet sądowi odstąpienie od tymczasowego aresztowania w sprawach – mówiąc kolokwialnie – błahych. Przy czym podkreślam, że chodzi tutaj nie o sam wymiar kary grożący oskarżonej, ale zastosowane wobec niej środki tymczasowe w toku procesu, przed rozstrzygnięciem tego, czy w ogóle jest winna.

niedziela, 25 maja 2014

Grzegorz Braun kręci film o jednym z najważniejszych procesów naszej epoki

Mary Wagner od wielu lat modliła się pod klinikami aborcyjnymi, rozmawiała z kobietami, które zamierzały poddać się aborcji. Wielu wręczała kwiaty. Niektóre z kobiet i ich dzieci udało się ocalić. Obecność Mary nie była na rękę "biznesowi aborcyjnemu". Jej aresztowanie i uwięzienie miało się stać symbolem, który zniechęci innych obrońców życia. Katoliczka z Kanady od blisko dwóch lat przebywa w zakładzie karnym.

Kanada jest jedynym krajem na świecie, gdzie nie reguluje się prawnie spraw związanych z zabijaniem dzieci nienarodzonych. Od 1969 roku, kiedy zalegalizowano przerywanie ciąży przez tamtejszy parlament, holokaust aborcyjny pochłonął prawie cztery miliony osób. Zgodnie z prawem kanadyjskim człowiekiem jest tylko ten, kto się zdrowo urodzi.

Choć na temat sprawy Mary Wagner milczą kanadyjskie media, informacja o losie uwięzionej dotarła do Polaków. W jej obronie stanęli m.in. polscy politycy; a przed ambasadą Kanady w Warszawie odbył się protest wyrażający solidarność z kanadyjską katoliczką. Salę sądową w Toronto, na której odbywają się rozprawy Mary Wagner licznie wypełniają nasi rodacy, wśród nich reżyser Grzegorz Braun, który realizuje film dokumentalny o tym – jak to sam ujął jednym z najważniejszych procesów naszej epoki.

czwartek, 22 maja 2014

Nikolas Nikas: kobiety i dzieci stają się przedmiotem handlu



altNiezwykle druzgoczące przykłady, kiedy życie ludzkie staje się przedmiotem handlu przytoczył Nikolas Nikas, podczas wykładu wygłoszonego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Prezes Bioethics Defense Fund - prawniczej organizacji podejmującej działania na rzecz prawa do życia i wolności sumienia w USA i na całym świecie - przebywał w Polsce w pierwszej połowie maja na zaproszenie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Nikas jest znanym w USA i na świecie ekspertem w odniesieniu do takich zagadnień jak aborcja, prawa sumienia w służbie zdrowia, klonowanie i badania na ludzkich komórkach macierzystych, asystowane samobójstwo. Wykład w Krakowie dotyczył zapłodnienia in vitro i surogatek. Prawnik porównał te praktyki z czasami niewolnictwa w USA. Zauważył, że dziś Amerykanie wstydzą się tego, iż na karcie historii ich kraju zapisały się hańbiące praktyki handlu ludźmi o odmiennym kolorze skóry. Paradoksalnie, te same praktyki są jednak ponownie stosowane. Tym razem, przedmiotem handlu są dzieci w łonie surogatek i w próbówkach.

czwartek, 15 maja 2014

Trzeba znaleźć wspólne wartości, które od wieków jednoczyły nas z sąsiadami - wywiad z dr. Tomaszem Telukiem

„Po co nam polityka, skoro nie zmieniamy sumień. Trzeba zmienić serca i znaleźć wspólne wartości, które od wieków jednoczyły nas z sąsiadami” – powiedział dr Tomasz Teluk w rozmowie z Katolickim Stowarzyszeniem Dziennikarzy. Prezes Instytutu Globalizacji, wskazuje na ciekawą koncepcję, jako alternatywę po ewentualnym rozpadzie Unii Europejskiej. Miałaby to być budowa bloku niezawisłych państw, którego Polska będzie naturalnym liderem. Teluk zauważył, że istnieje tylko jedna linia podziału – na tych którzy wierzą w Boga, i którzy w Niego nie wierzą. „Podczas, gdy ci drudzy cierpią z nienawiści, my musimy ich kochać, dając temu wyraz przy każdej okazji”  podkreśla rozmówca KSD.

Z Tomaszem Telukiem, Prezesem Instytutu Globalizacji rozmawia Agnieszka Piwar.

poniedziałek, 12 maja 2014

Polacy przykładem dla Europy w walce o rodzinę?

Kiedy prawo staje się narzędziem wykorzystywanym do tego, aby realizować cele chorych ideologii, a politycy usłużne się temu podporządkowują - jedynym ratunkiem okazują się być obywatele zatroskani o przywrócenie tradycji i naturalnego porządku prawnego. Czy Polska stanie się przykładem dla Europy i reszty upadającego świata? Nasi rodacy coraz liczniej zwierają szeregi, dając przykład wielkiej mobilizacji w walce o obronę cywilizacji łacińskiej.

Niezwykle optymistycznymi przejawami są prężnie działające organizacje, stowarzyszenia i koalicje. Kolejną ich prezentację odsłoniła konferencja Akademii Rodziny pt. „Siła i słabość rodziny w Polsce i Europie”. Spotkanie w Gliwicach zorganizowały: Gliwicki Klub Frondy i Instytut Globalizacji, we współpracy z Kurią Diecezji Gliwickiej. W debacie, poprzedzonej Mszą św., udział wzięli: ks. prof. Paweł Bortkiewicz Tchr, dr Joanna Banasiuk - Ordo Iuris, Zbigniew Barciński - prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN i Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro - Prawo do Życia. „Nikt za nas rodziny nie obroni!” - powiedział otwierając piątkowe spotkanie Marek Waniewski, jeden z organizatorów. Te słowa, jakby proroczo podsumowały dalsze wykłady konferencji, z których jasno wynikło, jak bardzo nasz własny los zależy od nas samych.

wtorek, 6 maja 2014

G. Braun: Dostrzeganie inspiratorów wojny ukraińskiej tylko na Kremlu - to dowód poważnej wady wzroku

altAgnieszka Piwar: Jak ocenia Pan media w Polsce relacjonujące wydarzenia zapoczątkowane na kijowskim Majdanie, a których konsekwencje trwają do teraz?

Grzegorz Braun: Ciarki mnie przechodzą, kiedy naraz wszyscy zaczynają mówić jednym głosem - i media zależne od Adama Michnika, i media zależne od Adama Lipińskiego; kiedy nagle na podobną nutę zaczynają grać sprawozdawcy i komentatorzy Torunia, i Wiertniczej, a lider opozycji oklaskuje premiera – i odwrotnie – a wszystko to w ramach zjednoczonego frontu anty-putinowskiego. Funkcjonariusz zbrodniczej organizacji Włodzimierz Putin nie jest bohaterem mojego romansu – co, jakby się kto pytał, jasno wynika z moich filmów (np. „Defilada zwycięzców”, „Marsz wyzwolicieli”, „Transformacja – od Lenina do Putina”). Ale dostrzeganie inspiratorów wojny ukraińskiej tylko na Kremlu - to dowód poważnej wady wzroku. Kto przekonuje dziś Polaków, że tylko Rosja zagraża wolności narodów w naszej części świata – ten jest albo nie dość bystry, albo nie dość szczery. Warto dostrzegać aktywną rolę i interesy także innych imperiów – np. niemieckiego, które wszak od stu lat usiłuje w kolejnych podejściach realizować koncepcję „gospodarki wielkiego obszaru” w Mitteleuropie. Pilne geostrategiczne interesy imperium amerykańskiego splatają się tu również z tradycyjnymi aspiracjami „mocarstwa anonimowego”, którego agendy działają pod różnymi szyldami, np. Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Ten ostatni jest wszak w nieustannej potrzebie poszerzania swych terenów łowieckich, a raczej pasterskich – bo chodzi przecież o nowe stada owiec, które można będzie strzyc do gołej skóry.